samochód elektryczny

Czy Elon Musk „kopiuje” polskie pomysły?

Pierwsze pojazdy elektryczne powstawały nie gdzie indziej, ale w Polsce. Fakt, miały one wąskie zastosowanie i dosyć ograniczony zasięg. Co więcej miały też wzięcie reklamowe i to w dosyć hardcorowej odsłonie.

Tak, chodzi o Melexa – w czasach PRL-u był to prawdziwy przebój eksportowy, który dziś aktywnie się sprzedaje za granicą.

samochód MelexJeśli Elon Musk myśli, że był pierwszy, to grubo się myli. Polacy byli tu pionierami ☺. 

Dziś rynek się nieco zmienił. Na samochody elektryczne postawiła nie tylko Tesla, ale i inni tradycyjni producenci aut. I można się spodziewać, że za chwilę każdy z większych graczy będzie takie pojazdy oferował.

Tendencje rynkowe pokazują, że popyt na auta elektryczne będzie rósł. Tak w 2016 r. polscy kierowcy zarejestrowali 556 aut z napędem elektrycznym lub hybrydowym typu plug-in, co stanowi 65% wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. Optymiści przewidują, że do roku 2020 samochody napędzane elektrycznie stanowić będą około 1/3 wszystkich samochodów sprzedawanych na rynkach rozwiniętych*, a łączna liczba „zielonych” aut na światowych drogach prawdopodobnie sięgnie 10 mln.

samochód elektrycznyJakie czynniki wpływają na rozwój sprzedaży?

Są to cena ropy oraz wysokie koszty utrzymania samochodów, które ponoszą jak firmy, tak i zwykli kierowcy. Czynnikiem kształtującym popyt są również zachowania ekologiczne.

W ostatnich latach rządy krajów rozwiniętych skupią się na obniżeniu ilości wytwarzanego CO2, w tym poprzez zastąpienie aut z silnikami spalinowymi autami elektrycznymi. Deklarowane plany są bardzo ambitne. Tak na drogach w Polsce do 2025 roku powinno jeździć około 1 mln „zielonych aut”. Podobne plany mają rządy Niemiec, Belgii, Holandii, które wprowadzają różne ograniczenia korzystania z samochodów spalinowych, np. w Amsterdamie w 2025 roku auta z silnikiem spalinowym nie będą miały prawa wjazdu do centrum miasta. Pożyjemy, zobaczymy. 

Naszym zdaniem poważne wyzwanie dla producentów stanowić będzie obsługa Klienta i pokazanie przewag takich samochodów w stosunku do samochodów spalinowych, ale także hybrydowych. Dlatego przy sprzedaży samochodów elektrycznych jednym z kluczowych czynników będzie argumentacja i kompetencja doradcy.

A o co będzie pytał klient? Oczywiście o cenę, ale także o podstawowe informacje techniczne (m.in. gdzie i jak naładować baterię, jak długo trwa pełne naładowanie, na jaki okres udzielana jest gwarancja na baterię, gdzie będzie mógł naprawić samochód itd.). Mimo wyższej ceny zakupu, koszty eksploatacji takiego samochodu są znacznie niższe w porównaniu do samochodu spalinowego. Ale to trzeba klientowi wytłumaczyć, bo inaczej opuści salon przestraszony wysoką ceną.

Sprawdziliśmy, jak i co dziś doradcy mówią klientom o autach elektrycznych w salonach samochodowych w Warszawie. Już niedługo podzielimy się wynikami.

Według raportu firmy konsultingowej Deloitte, 2015